Wydarzenia

Zapytaj bibliotekarza

Required *

  Refresh Captcha  
  
Zapytaj bibliotekarza

pbw iwm logo 101px

 

Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Hugona Kołłątaja w Krakowie

Jak wyleczyć mowę agresji i ignorancji? / Julian Piotr Sawiński // Nowa Szkoła. - 2017, nr 9, s. 9-15

Mówienie jest tak naturalne, jak choćby oddychanie. Ale czy zastanawiamy się jak mówimy? Pewnie tak, bo każdego z nas niekiedy „bolały uszy”. Sposób wypowiadania się dużo też „mówi” o człowieku. Zresztą stare przysłowie ujmuje to celnie - „Odezwij się, a powiem ci, kim jesteś”.
Jeśli tak, to mowa „jest wartością wyjątkową i bezcenną” - jak to określił autor. Niestety, zjawisko, które obserwujemy i które narasta – stając się poważnym problemem społecznym - to mowa nienawiści i ignorancji. Próbując odpowiedzieć na pytanie o przyczynę i skalę tego zjawiska, autor oparł się na przeglądzie i analizie literatury przedmiotu oraz Raporcie przeprowadzonym przez „Centrum Badań nad Uprzedzeniami” na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Fundacją Batorego w 2016 roku. Wyniki badań określono jako „druzgocące i porażające”. A mowę agresji i nienawiści określono jako „język pogardy wymierzony w grupy stygmatyzowane, mniejszościowe i ich przedstawicieli”. Brak jest akceptacji dla innego wyglądu, poglądów, ocen i zachowania. Mowa agresji i ignorancji – z którą spotykamy się w przestrzeni publicznej - wyzwala pogardę, gniew i wstręt do innych, prowadzi do zaniku współczucia, poczucia winy, wstydu, wrażliwości. Jak przeciwstawić się temu zjawisku? Jak je eliminować i zwalczać? W ramach edukacji szkolnej, nauczyciele wszystkich przedmiotów powinni uczyć dzieci i młodzież odpowiedzialności za słowo. Jest to niezwykle aktualne zagadnienie, gdyż blisko 96% młodych osób spotyka się z tym językiem w internecie i w mediach społecznościowych. Hejtowanie pociąga za sobą szalenie niebezpieczne skutki – depresje, a nawet próby samobójcze. A może więc w każdej szkole i placówce wychowawczej należałoby zmierzyć się z tym problemem, zwłaszcza, że zarówno odpowiedzialne korzystanie z mediów społecznych jak i wzmacnianie wychowawczej roli szkoły, to kierunki polityki oświatowej państwa w roku szkolnym 2017/2018.
Warto zapoznać się z proponowanym artykułem i przemyśleć, jak ewentualnie przygotować się do rozmowy i dyskusji z uczniami.

MG

 

Planety – gołym okiem / Paweł E. Tomaszewski // Fizyka w szkole. - 2017, nr 4, s. 32-34

Magia Świąt i pierwszej gwiazdki kieruje nasze spojrzenia w stronę nieba. To niestety coraz rzadsze chwile gdy mamy okazję oderwać wzrok od ekranu komputera czy smartfona i jeśli tylko pogoda pozwoli, chłonąć tak piękne obrazy. Artykuł ten może być świetnym przewodnikiem dla świątecznie zainspirowanych, początkujących astronomów.
Autor proponuje nam obserwacje nieboskłonu bez urządzeń optycznych, daje przepis na rozpoznawanie i odnajdywanie planet. Zachęca do analizy ruchu planet, co po kilkudniowych obserwacjach (tu może przydać się aparat fotograficzny do utrwalenia stanu nieba – chyba, że mamy fotograficzną pamięć) pomoże nam uprzestrzennić nasze widzenie, ukazując trzeci wymiar kosmosu.
Gołe oko, matematyka, logiczne wnioskowanie zbliżają nas do wiedzy o ogromie wszechświata, jego grozie i pięknie. Ptolemeusz, Kopernik, Kepler… teraz też my wiemy więcej i chyba lepiej rozumiemy ich pasję.
Obraz nieba stać się może inspiracją nie tylko do romantycznych westchnień, lecz także do atrakcyjnej formy rozwijania i ugruntowywania WIEDZY.
Artykuł polecamy nie tylko uczniom i pedagogom, ale i „cywilom” spoza formalnych trybów systemu oświaty i wychowania.

JA

 

Skoczek nadaje znaczenie swym doświadczeniom : mózg jako źródło wzorów uczenia się / Dorota Dziamska // Wychowanie w Przedszkolu. - 2017, nr 10, s. 3-8

Obecnie na świecie obserwuje się tendencję do coraz wcześniejszej zinstytucjonalizowanej edukacji dzieci. Takie działania często prowadzą do występowania trudności w nauce już na starcie szkolnym w związku z niskim poziomem integracji sensorycznej oraz brakiem należytej sprawności samego organizmu, wchodzącymi w skład tzw. „cielesnego” mechanizmu uczenia się.
Autorka systemu „Edukacja przez ruch” (EPR), zwraca uwagę na powiązania swobodnej zabawy ruchowej wielu skoczków (dzieci) z jednoczesnym przyswajaniem nowych umiejętności.
Zastanawia się jakie procesy w mózgu sprawiają, iż dziecko uczy się przez naśladowanie, powtarzanie, a także przekształcanie, przetwarzanie i tworzenie nowych informacji (za prof. Ryszardem Więckowskim).
Niezaprzeczalnym jest, że ciało i umysł dziecka w ruchu tworzy zintegrowany organizm.
„Posiadając zdolność do postrzegania obiektów, zdarzeń zewnętrznych oraz wewnętrznych mały człowiek może się uczyć. Ta zdolność posługuje się narzędziami, czyli obrazami umysłowymi”.
Uczenie wspiera rozwój procesów umysłowych, stąd zależy bezpośrednio od wzorów uczenia się samego mózgu. Wzory aktywności mózgu, takie jak: wartościowanie, zapamiętywanie, zapominanie, przyzwyczajanie się (wg prof. Antonio Damasio) zostały zastosowane w systemie edukacji przez ruch.
Jeżeli w trakcie zdobywania nowych umiejętności poprzez ruch, skoczek (dziecko) natrafi na problemy związane z ich zapamiętaniem, będzie dotąd powtarzać daną czynność z pomocą nauczyciela, dopóki jej nie odtworzy bezbłędnie. W tym postępowaniu należy posługiwać się metodą małych kroczków, aby następnie „wskoczyć” na wyższy poziom swych umiejętności. Ruch z wykorzystaniem rytmu, muzyki, rozmowy, a także działań odtwarzania, przetwarzania i tworzenia prowadzi poprzez zabawę do permanentnej nauki.
System edukacji przez ruch nawiązuje do wzorów aktywności mózgu i dlatego też nauka dzieci przy jego zastosowaniu przebiega w sposób spontaniczny i naturalny.
Dzięki pracy w tym systemie nauczyciele mogą osiągać satysfakcję widząc wielkie osiągnięcia swoich małych uczniów.

ED

 

Sytuacje trudne w kontaktach z rodzicami. Cz. 1 / Marta Majorczyk // Bliżej Przedszkola. - 2017, nr 12, s. 20-23

Zaraz na początku artykułu Marta Majorczyk zaznacza, że jej celem „nie jest krytykowanie rodziców, osądzanie ich ani też bronienie. Nie jest nim też nastawienie nauczycieli przeciwko rodzicom ani krytykowanie samych nauczycieli [...]”.
Nie ma trudnych rodziców - są trudne sytuacje. To te wydarzenia, okoliczności, zdarzenia, które wywołują przykre przeżycia emocjonalne, stany silnego napięcia pschicznego, powodują odczucie dyskomfortu, odbierają poczucie bezpieczeństwa, wywołują frustrację, przeciążenie, a niekiedy są źródłem silnego stresu.
Jak im stawić czoła? Co możemy w sobie zmienić, zmodyfikować? Jak przygotować się na sytuacje, które nie są łatwe dla żadnej ze stron. Autorka – pedagog, adiunkt w Katedrze Edukacji i Nowych Mediów Collegium Da Vinci w Poznaniu, pracownik poradni psychologiczno-pedagogicznej, dzieli się swoim doświadczeniem w tym zakresie.
Wyjaśnia naturę sytuacji, które określamy mianem „trudnych” - skąd się one biorą, co tak naprawdę jest uciążliwością tych wydarzeń? Artykuł przybliża to zagadnienie – przedstawia źródła i wyznaczniki sytuacji trudnych. Autorka przytacza klasyfikację sytuacji trudnych zaproponowaną przez Tadeusza Tomaszewskiego. Taki teoretyczny, jakby z dystansu, ogląd uciążliwych okoliczności pozwla nam rozpoznać je, nazwać, zrozumieć ich naturę, i w efekcie przyjąć wobec nich właściwą postawę.
Szczególnie istotna wydaje się świadomość przeżywanych przez nas emocji, bo to one mogą zakłócić, czy wręcz uniemożliwić satysfakcjonujące rozwiązanie danego problemu.
Arykuł stanowi pierwszą część zapowiedzianego cyklu tematycznego. Poszczególne rodzaje trudności w relacjach rodzic – nauczyciel oraz propozycje odpowiednio dobranych strategii działania, rozwiązywania sytuacji konfliktowych zostaną przybliżone w kolejnych „odcinkach”.

BM