Elegancja, czar, subtelne opisy niczym malarskie wizje, idealny scenariusz na film...

Ale po kolei - jak większość osób o Patricku Modiano usłyszałam po otrzymaniu przez niego Literackiej Nagrody Nobla 2014. I w ciągu 2 miesięcy przeczytałam wszystkie - wydane lub wznowione (większość po ogłoszeniu Nobla!) jego książki. Pozostałe tytuły były dostępne od lat prawie wyłącznie w antykwariatach i serwisach aukcyjnych, a więc tylko nieliczni mieli możliwość zapoznania się z nimi.
Jestem zauroczona francuskim pisarzem, spróbuję opisać ten stan i nakłonić Was do sięgnięcia po Modiano.
Na początek wybrałam moją ostatnią lekturę - "Willę Triste".

 

Powodem, dla którego sięgnęłam po książkę Ziemowita Szczerka nie było ani otrzymanie przez autora nagrody Paszporty Polityki 2013 w dziedzinie literatury, ani nominowanie do Literackiej Nagrody Nike 2014. Informacje cenne, ale nie decydujące o wyborze lektury. Zaintrygował mnie tytuł i nie ukrywam, moja słabość do krakowskiej oficyny "Korporacja Ha!art" promującej młode talenty i wydającej ambitną literaturę.

"Przyjdzie Mordor i nas zje ..." to reportaż idealny na lato, nie tyle ze względu na treść, co na motywy włóczęgi z plecakiem, poznawania nowych miejsc, gotowości na przygodę, wakacyjnych szaleństw, ale i niebezpieczeństw. Kierunkiem opisanej przez autora wyprawy była Ukraina, ta galicyjska – zachodnia z Lwowem, jak i wschodnia, a także Krym, Odessa, Zakarpacie. Książka wpisała się również w obecną polityczną sytuację Ukrainy. Liczne stwierdzenia, obawy opisane na kartach tego utworu rozgrywają się aktualnie za wschodnią granicą naszego państwa. Trudno przejść obok tego faktu obojętnie.

 

Czy komuś z czytelników przyszłoby do głowy, że "kupując samochód, lodówkę, pralkę, odkurzacz (...) finansuje pośrednio i nieświadomie nielegalne wycinanie lasów Amazonii"? To stwierdzenie z najnowszej książki Artura Domosławskiego wstrząsnęło mną. Po przeczytaniu reportażu całkiem inaczej patrzę teraz na cichą (niemedialną), krwawą wojnę domową o amazońskie ziemie i dobra, z dala od polskiej granicy i kontynentu europejskiego.

Książka wciąga już od pierwszych zdań, zaczyna się niczym kryminał – zbrodnie, pogróżki, afery, przekręty itd. Żadne spośród wydarzeń opisanych w książce nie jest fikcją – w Amazonii codziennie giną ludzie! Wraz z autorem przeprowadzimy śledztwo, docierając do motywów, powiązań, zależności biznesowych między koncernami a osobami na szczeblach władzy, które lekceważą życie i zdrowie ludzi oraz ochronę dziewiczej przyrody. W ich świecie liczą się tylko te wartości, które są mierzalne według wskaźników finansowego dochodu.

 

Te kilka słów omówienia kieruję do osób, które nigdy nie zetknęły się z prozą Pawła Huellego. Tych, którzy czytali już "Weisera Dawidka", "Castorpa", "Opowieści chłodnego morza" czy "Ostatnią wieczerzę" nie muszę namawiać do sięgnięcia po najnowszą powieść pisarza. Po raz kolejny Huelle czaruje słowami i darem opowiadania...

Pisarz zabiera nas w podróż fabularną po czasach przedwojennych, wojennych oraz powojennych; powieść rozpisana jest na głosy, jak w kompozycji muzycznej. A muzyki w książce jest całkiem sporo - historia wyszperanej w budapesztańskim antykwariacie partutury nieznanej opery Ryszarda Wagnera, kwartet Schuberta grany w czerwcową noc przez czwórkę przyjaciół oraz tajemnicze słowa "Śpiewaj ogrody (...) śpiewaj je błogo, sław je nieporównywalne" sączące się w lipowe aleje.

 

Czas na pierwsze literackie spotkanie z noblistką Alice Munro, "mistrzynią krótkiej formy literackiej", jak uzasadniła swój werdykt Akademia Szwedzka. "Widok z Castle Rock" to zbiór powiązanych ze sobą opowiadań, w którym Munro opowiada historię jednej gałęzi swojej rodziny noszącej nazwisko Laidlaw; począwszy od XVIII w. zamieszkującej małą szkocką wioskę Ettrick Valley, ukrytą pośród lasów, pastwisk i wrzosowisk, poprzez wędrówkę ze Starego do Nowego Świata aż po lata 90. XX w. Strzępki relacji, zachowane listy, dokumenty, dzienniki przechowywane przez długie lata stały się rdzeniem opowieści, na bazie której autorka odtwarza historię rodzinną, która "rozrosła się w literacką fikcję, zawsze jednak osnutą na kanwie prawdziwych wydarzeń". 

 

Książka, która została uznana za najlepszą książkę ubiegłego roku (nagroda Nike 2013) to... no właśnie, trudno ubrać emocje czytelnika w słowa. Jest to na pewno mocna i smutna powieść. Wymagająca.
Historia o tajemnicach zamku Książ, jego ukrytych skarbach i legendarnych perłach księżnej Daisy, kociarach i kotojadach, o Wielbłądce, o cudownej więzi między siostrami, o starym domu z przeszłością w Wałbrzychu. Brzmi bajkowo? Ale taką ta historia nie jest. Powieść Joanny Bator emanuje mrocznym klimatem, brudem, dosadnością, ukazuje Zło w czystej postaci. Nie jest to lektura łatwa, nieraz bulwersuje, dotyka, boli, odrzuca... po to, by brnąć dalej w tę ciemną noc smutku i niepokoju.

 

Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
al. F. Focha 39, Kraków 30-119

nr konta: 39 1020 4900 0000 8502 3122 7919

  sekretariat@pbw.edu.pl
  Telefon: 12 421 10 98
  Fax: 12 421 10 98

2019 © PBW Kraków
Free Joomla! templates by Engine Templates
Strona korzysta z plików cookie, które ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje OK